poniedziałek, 4 listopada 2013

Ster i szacunek

Czy widzisz jak to jest, kiedy pewnie sterujesz swoim życiem? Kiedy tak jest? 
Wyobraź sobie, że stoisz niepewnie, nie wiesz co zrobić, nie wiesz, z której strony wieje wiatr, żagle łopoczą za moment zrobisz niekontrolowany zwrot. Nie wiesz jakie wydać komendy załodze.
Wyobraź sobie, że pewnie trzymasz ster, wiesz co robić i kiedy. Spokojnie, zdecydowanie prowadzisz jacht, załoga czuje się pewnie pod Twoimi komendami.

Pamiętasz, jacht to Twoje życie, to Ty decydujesz. Załoga to wszyscy, których zapraszasz do swojego życia w rejs z Tobą. Pomagają Ci według Twoich zasad, ale też cieszą się, że mogą 
z Tobą być. 
Jak myślisz co ma wpływ na to jakim będziesz Kapitanem swojego życia? 
Szacunek do siebie, swoich decyzji, postanowień. Stabilna pewność tego kim jesteś i czego chcesz. Co potrafisz, a czego jeszcze nie. Być może masz kogoś w załodze, kto na ten moment zawahania przejmie od Ciebie ster i poprowadzi jacht wg zaplanowanej trasy, ponieważ ma większe doświadczenie - czy to źle ? Nie, jeśli to Ty tę osobę wybrałeś świadomie do swojego życia, jeśli nauczysz się czegoś od niej, jeśli nie zmieni Twojej trasy, tylko pomoże Ci, na chwilę, w trudnym momencie. Tak,  jeśli zrobisz to z lęku na długo, może na stałe i wyłączysz się z decydowania.
Szacunek dla ludzi, którzy są z Tobą. Szacunek dla morza (rzeczywistości) i umiejętność pozostania sobą bez zbędnej paniki i emocjonalności. To wszystko da Tobie i Twojej załodze radość, smak podróży... i satysfakcję ze wspólnych manewrów... 

Warunek jest jeden zdobądź pewność siebie i szacunek dla swojej indywidualności.