środa, 2 października 2013

Kotwica

Ostatnio Przyjaciel przeczytał mi takie oto zdanie:

Przeszłość jest jak kotwica, która trzyma nas w miejscu. Trzeba zapomnieć o tym kim się było, żeby stać się kimś, kim się będzie.

Czy tak jest?

Kotwica trzyma nas w miejscu, ale czasem chcemy, żeby nas trzymała z przyczyn najzdrowszych na świecie - chcemy odpocząć - nacieszyć się kąpielą w pięknej zatoczce, wyjść na ląd podziwiając otaczającą przyrodę, popatrzeć w gwiazdy i spędzić noc pod tak pięknym niebem. 
Jak w życiu - chcemy przez chwilę nie robić nic i chłonąć piękno chwili.  

Niestety, najczęściej kotwicowisko życiowe rzeczywiście ma miejsce wtedy, kiedy trzymamy się kurczowo tego co przeszłe, boimy się tego co ma nastąpić... 
Trzymamy się chorej pracy, chorych związków, chorych przyzwyczajeń itp itd Mało tego - wiemy, że to toksyczne, że nie płyniemy jachtem naszego życia do przodu i przegapiamy sprzyjające wiatry.
Dlaczego?
Nie mamy planu, albo mamy i boimy się płynąć... 
To nic, że będą chwile kiedy nie będzie łatwo... ale z każdą milą naszych działań będziemy bliżej celu. 

Jedno jest pewne - wieczne stanie na kotwicy nie przynosi nic dobrego, ani jachtom, ani załodze.
I pamiętajmy - zawsze możemy kogoś poprosić o pomoc w podniesieniu kotwicy i wypłynięciu na szerokie wody :)

Więc pamiętajmy co było wczoraj tylko o ile jest nam  to potrzebne do działania dziś i jutro - tylko wtedy gdy jest motywujące do wspaniałego żeglowania przez życie

pozdrawiam i ...
Stopy wody na dziś :) 

Ewa